Przeglądając ostatnio portale internetowe zatrzymałem się na kilku forach. Dyskusja i słowa jakie w nich padają wyleczyły mnie na długi czas czas aby tam ponownie wchodzić. Nie liczy się temat dyskusji, ważny jest sposób jak komu dowalić i jak to zrobić aby czuł się zdołowany. Nie ma znaczenia czy to tragedia czy temat polityczny. Każdy sobie dowala a treści w tym żadnej. Zastanawiam się w którym kierunku podąża nasze życie. Boję się jednego taka eskalacja agresji może doprowadzić to groźnych skutków. Zawirowania w świecie finansjery mogą nam w tym pomóc. Realnie na to patrząc wpływ szarego człowieka jest tak mały że można by powiedzieć iż nie mamy żadnego wpływu. Z chwilą wybuchu protestu rozgrywający zabiorą pieniądze i poczekają na lepsze czasy, ewentualnie przerzucą w to miejsce, gdzie na naszym konflikcie będzie można zarobić. Więc po co się tak okładamy słowami?
Przeglądając ostatnio portale internetowe zatrzymałem się na kilku forach. Dyskusja i słowa jakie w nich padają wyleczyły mnie na długi czas czas aby tam ponownie wchodzić. Nie liczy się temat dyskusji, ważny jest sposób jak komu dowalić i jak to zrobić aby czuł się zdołowany. Nie ma znaczenia czy to tragedia czy temat polityczny. Każdy sobie dowala a treści w tym żadnej. Zastanawiam się w którym kierunku podąża nasze życie. Boję się jednego taka eskalacja agresji może doprowadzić to groźnych skutków. Zawirowania w świecie finansjery mogą nam w tym pomóc. Realnie na to patrząc wpływ szarego człowieka jest tak mały że można by powiedzieć iż nie mamy żadnego wpływu. Z chwilą wybuchu protestu rozgrywający zabiorą pieniądze i poczekają na lepsze czasy, ewentualnie przerzucą w to miejsce, gdzie na naszym konflikcie będzie można zarobić. Więc po co się tak okładamy słowami?
OdpowiedzUsuń